24.02.2012

Kieliszek trucizny P. Baccalario A. Gatti

Czy od dzieciństwa można wyrabiać sobie gust czytelniczy? Oczywiście. Jeśli kochacie kryminały, Kieliszek trucizny jest książką, którą bez obaw możecie polecić przyszłym fanom Agathy Christie.




Kryminały albo się kocha, albo nienawidzi. Nie można przechodzić obok nich obojętnie. Kiedy dostałam książkę Kieliszek trucizny autorstwa P. Baccalario i A. Gatti nie wiedziałam jak można połączyć morderstwa, które muszą w tego typu książkach występować z literaturą dla dzieci i młodzieży. Na szczęście autorom się udało. Bo choć po tę lekturę mogą spokojnie sięgnąć dzieciaki z podstawówki nie jest ona naiwna i osoby, które już dawno mogą raczyć się cydrem również będą zadowolone z książki.

Paryż, czasy współczesne. Czym po lekcjach mogą zajmować się statystyczne dzieciaki? Głównie oglądaniem telewizji i graniem w gry komputerowe. Jednak bohaterowie książki Kieliszek trucizny nie są statycznymi dzieciakami. Nikola i Simon, bo ich mam na myśli kochają zagadki kryminalne. Czytają kryminały, rozwiązują śledztwa razem z autorem książek, czasami śledzą ludzi spotkanych na ulicy.
Pewnego dnia, dzięki sztuczce zastosowanej ma matce bohaterowie wymykają się do ulubionej naleśnikarni. Pałaszując słodki deser zwracają uwagę na jegomościa awanturującego się w sklepie. Nagle słyszą hałas. Po wyjściu na ulicę okazuje się, że ktoś owego jegomościa o mały włos nie rozjechał samochodem. Po krótkim namyśle postanawiają go śledzić. Jednak nie tylko Nikola i Simon się nim interesują. Okazuje się bowiem, że ich ojciec- policjant podejrzewa tego samego człowieka o zamordowanie właścicieli kamienicy w której mieszkał za pomocą zatrutego cydru. Młodzi coraz bardziej zaczynają interesować się tą sprawą. Dzięki swojemu gadulstwu mówią oni o tym swojemu sąsiadowi Ludwikowi...
Niedługo potem okazuje się, że nie tylko Nikola i Simon lubią zagadki. Lubują się w nich także Leon- spec od informatyki, listonosz Wiktor, emerytowany mecenas Ferdynand, matka Ludwika- Jaśmina. Dzięki Ludwikowi spotykają się w opuszczonym mieszkaniu swojej kamienicy i postanawiają wspólne rozwiązać zagadkę kieliszka trucizny. Smaczku dodaje fakt, że mieszkanie, które wybrali na swoją tymczasową siedzibę należało do najsłynniejszego detektywa w historii Paryża.

Chociaż książka nie jest tak skomplikowana jak książki Agaty Christie naprawdę przyjemnie się ją czyta. Autor nie odkrywa przez nami wszystkich kart, więc można pobawić się w Herkulesa Poirota i rozwiązać zagadkę, która tak zaciekawiła bohaterów książki. Kieliszek trucizny czyta się szybko i sprawnie. Autor nie rozwleka tego, co można ująć w jednym zdaniu, pisze wartkim językiem, potrafi zainteresować czytelnika. No i tak jak mówiłam na początku, jest to książka od lat 7 do 107. Każdy, kto lubi zagadki z trupem w tle będzie się dobrze bawić przy jej lekturze

8/10

Kieliszek trucizny, Baccalario Pierdomenico, Gatti Alessandro, Zielona Sowa, 2011

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu

5 komentarzy:

  1. Kryminał w wersji light ;) Chętnie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  2. sięgajcie dziewczyny, naprawdę warto :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna pozycja, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem Ci, że marzy mi się ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie coś więcej niż "dopisuję do listy". Chciałabym poznać Twoje zdanie.
Zanim skomentujesz zapoznaj się proszę z ZASADAMI panującymi na blogu