20.01.2012

Top 10: ulubione postacie kobiece

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych postaci kobiecych

WOW! Super temat :) Naprawdę.






Scarlett O'Hara – bohaterka powieści Margaret Mitchell Przeminęło z wiatrem. Dziecinna kokietka, beznadziejnie zakochana w Ashley, która zmienia się diametralnie pod wpływem wojny. Łączyła ją przedziwna więź z Rhettem Butlerem.
Uwielbiam również krealcję Vivien Leigh, odtwórczyni roli Scarlett. 







Meggie Clear, bohaterka powieści Ptaki ciernistych krzewów Colleen McCullough. Pokochałam tę dziewczynkę od pierwszego wejrzenia. Jedyna dziewczynka w rodzinie, pocieszenie i zrozumienie mogła znaleźć tylko u jednej osoby- Ojca Ralpha de Bricassarta, którego szybko pokochała... jak mężczyznę. I wcale jej się nie dziwię. Filmowa adaptacja książki jest równie dobra jak sama książka. Ralpha pokochałam tak samo jak Maggie.






Barbara Niechcic- kobieta dziwna, kocha Józefa Tolibowskiego, wychodzi za mąż za Bogumiła. Wiecznie znudzona, zmęczona, chora. Chodząca cholera. Pojęcia nie mam, dlaczego mój ukochany Bogumił tak ją kochał, ja bym ją w dupę nie raz kopnęła. Niemniej jednak postać Barbary jest tak ciekawie skonstruowana, że jest to jedna z moich ulubionych postaci, chociaż jako człowieka nigdy jej nie lubiłam









Izabela Łęcka, bohaterka Lalki. Pojęcia nie mam, dlaczego ją lubię, bo ani postać ani człowiek na lubienie raczej nie zasługują. Niemniej jednak zawsze mi się ta postać podobała- może we względu na głupotę?


 

Wiktoria, bohaterka książkek "Ja, diablica" i "Ja, anielica" Katarzyny Miszczuk. Jedna z fajniejszych kobiecych postaci literatury współczesnej.








Anastazja Kamieńska, bohaterka książek Aleksandry Marininy. Delikatna, strachliwa, delikatna. Taka jest prywatnie. W pracy ostra jak brzytwa. Łapie przestępców dzięki takim szczegółom o których nikt nie myśli, nawet przestępcy.





Anna Shirley- bez komentarza. Jej nie można nie lubić. Zarówno małej rozrabiaki Ani, jak i tej dorosłej. Chyba muszę stwierdzić, że starszą Anię bardziej lubię niż tę młodą



Clarice Starling, bohaterka Milczenia owiec. Młoda agentka FBI mająca za zadanie wyciągnąć informacje od doktora Hannibala Lectera. Delikatna i zakompleksiona kobieta, która najwięcej uczy się od tego, kogo powinna nienawidzić, a chyba go kocha.





Elizabeth Gilbert, bohaterka książki "Jedz, módl się, kochaj". Zagubiona, szukająca swojego miejsca w życiu. Czasami chciałabym tak jak ona rzucić wszystko i wyjechać w poszukiwaniu siebie








Chiyo Sakamoto, później Sayuri. Biedna, samotna i naiwna dziewczynka zmieniająca się w piękną gejszę, a gdy trzeba to w zwykłą robotnicę. Z bezsilnej dziewczynki zmienia się w silną, piękną i mądrą kobietę.



11 komentarzy:

  1. Ani oczywiście nie mogło zabraknąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne typy! Połowy nie znałam, ale znaczną część sama bym wytypowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwwielbiam Anię i też uwielbiam Elizabeth Gilbety :))))) Świetnie, że dzięki Tobie przypomniałam sobie o tym, że mam przeczytać "Ptaki ciernistych krzewów" :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Anią (jakże by jej tu mogło zabraknąć?!), Elizabeth Gilbert oraz Sayuri zgadzam zgadzam się w zupełności ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać,ze znam tylko Anię i uważam,że owszem,można jej nie lubić. Ja właśnie jakoś za nią nigdy nie przepadałam. Nie że jej nienawidzę,ale jakoś,żeby uwielbiać też nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie jestem za Anią:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ahh ta Scarlett. Bardzo żałuję, że nie znam jej jeszcze z wersji książkowej, jednak ta filmowa rozkochała mnie w sobie :) Podobnie jest zresztą z "Ania z zielonego wzgórzA"

    OdpowiedzUsuń
  8. Och rany, ileż klasyków! Wspaniałe postaci - aż żal, że takich kobiet nie ma się wokół :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również darzę sympatią Izabellę Łęcką, lecz nie uważam jej za głupią, a jedynie za nieszczęśliwą, nieprzystosowaną do życia kobietę. Co do samego rankingu, to uświadomiłam sobie, że we własnym zapomniałam o Sayrui, a to przecież wspaniała postać! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też będzie Ania ;) Cały czas myślę kogo by wybrać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Scarlett, Ania i Sayuri to idealne bohaterki, a ta ostatnia to zdecydowanie moja ulubiona. Ciekawa jest tutaj Izabela Łęcka. Przez całą książkę nie potrafiłam jej polubić, poza momentami, kiedy myślałam, że jednak zmieniła się. Ale moja niechęć była i jest chyba spowodowana całkowitym uwielbieniem Wokulskiego. :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie coś więcej niż "dopisuję do listy". Chciałabym poznać Twoje zdanie.
Zanim skomentujesz zapoznaj się proszę z ZASADAMI panującymi na blogu