05.04.2012

30 dni z książkami Dzień 1


Dzień 1 - Twoja ulubiona książka


Długo się zastanawiałam, która książka jest moją ulubioną, do której często wracam, nigdy mnie nie nudzi, zawsze z chęcią się w niej zanurzam...
Najpierw pomyślałam o książce "Noce i dnie". Czytałam to kilka razy i za każdym razem zastanawiam się nad tymi samymi rzeczami, mam te same spostrzeżenia. Książka ta jeszcze mi się nie znudziła.
Później pomyślałam o nieszczęśliwej miłości i przyszła mi na myśl powieść "Ptaki ciernistych krzewów". Na okrągło mogłabym przerabiać to "czytadło" a w między czasie oglądać serial nakręcony na podstawie (motywach?) książki.
W końcu do głowy przyszła mi książka kucharska "Nigella Gryzie". Nie o same przepisy mi chodzi, lecz o piękne zdjęcia, "przedmowy". Uwielbiam tę  kobietę, jej styl pisania i miłość do gotowania.

W końcu doszłam do tego, którą książkę mogę nazwać moją ulubioną, choć nie czytałam jej już bardzo dawno (ostatni raz na studiach). "Ojciec chrzestny". Czyż jest coś, co zasługuje na miano ulubionej książki bardziej niż ta? Na dzień dzisiejszy chyba nie. Aż pozwolę sobie zacytować notkę z księgarni
"Opowieść o honorze i nienawiści, szacunku i pogardzie, miłości i śmierci. Motto książki stanowi cytat z Balzaca - Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia. Don Vito Corleone jest Ojcem Chrzestnym jednej z sześciu nowojorskich Rodzin mafijnych. Tyran i szantażysta (słynne powiedzenie "mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia"), a zarazem człowiek honoru, sprawuje rządy żelazną ręką. Jego decyzje mają charakter ostateczny. Wśród swoich wrogów wzbudza respekt i strach, wśród przyjaciół - zasłużony, choć nie całkiem bezinteresowny szacunek. Kiedy odmawia uczestnictwa w nowym, intratnym interesie - handlu narkotykami - wchodzi w ostry, krwawy konflikt z Cosą Nostrą. Honor rodziny może uratować tylko Michael - najmłodszy, ukochany syn Vita, bohater wojenny. Czy okaże się godnym następcą Ojca Chrzestnego?"

W tej chwili chyba sama nie potrafię lepiej streścić najważniejszych wątków tej książki niż powyższy opis. Właśnie przez ten honor, szacunek, miłość, śmierć i pogardę tę książkę kocham. Kocham ją za to, że może stać się ona poradnikiem dla mężczyzny (jakoś tak to ujął bohater filmu "Masz wiadomość"), za to, że porusza tak wiele strun w człowieku, że pokazuje, jak powinna (przynajmniej po części) wyglądać rodzina. Sama nie wiem.

 

 

1 komentarz:

  1. Pamiętam, jak pierwszy raz przeczytałam "Ojca Chrzestnego". Byłam pod tak wielkim wrażeniem, że w niedługim czasie znów po nią sięgnęłam. Puzo udało się stworzyć powieść wielowymiarową, poruszającą wiele wątków, ale przede wszystkim pokazującą, jakimi zasadami powinien kierować się w życiu człowiek - nawet jeśli jest głową mafii. "Ojciec Chrzestny" należy także do moich ulubionych powieści.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie coś więcej niż "dopisuję do listy". Chciałabym poznać Twoje zdanie.
Zanim skomentujesz zapoznaj się proszę z ZASADAMI panującymi na blogu