Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
Dziś przyszła pora na... dziesięć książek/dziesięciu autorów przeczytanych pod wpływem blogerów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nora Roberts. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nora Roberts. Pokaż wszystkie posty
16.12.2011
Top 10: książki przeczytane pod wpływem blogerów
3.12.2011
Top 10: książki na zimowe wieczory
Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
Dziś przyszła pora na... Dziesięć najlepszych książek na zimowe wieczory!
30.08.2011
Konkursy z portalem kobieta20.pl
Jeśli ktoś lubi książki Nory Roberts, zapraszam do brania udziału w konkursie TUTAJ. Pytanie banalne, nagroda super :)
18.07.2011
Nora Roberts, Wzburzone fale - Miłość ponad wszystko
Jeśli nie macie ochoty na optymistyczną wakacyjną lekturę, z której dowiecie się, jak piękne może być bezinteresowne postępowanie, nie sięgajcie po tę książkę.
Nie wiem dlaczego, ale wszystkie książki Nory Roberts są ciekawe. Zarówno łzawe romansidła jak i kryminały. „Wzburzone fale” to kolejna udana książka tej autorki. Nora Roberts powieści ma na swoim koncie ponad 200. A każda, którą czytałam zwyczajnie, choć bez fajerwerków, mi się spodobała. Książki Nory Roberts należą do tych, które mają być lekkie i przyjemne. Taka są właśnie „Wzburzone fale.”
Dawno temu do jednego z wielu małych amerykańskich miasteczek przyjeżdża Cameron - młody, doświadczony przez życie chłopak. W czasie próby kradzieży samochodu, zostaje przyłapany przez Raymonda Quinna, który zamiast zadzwonić na policję, postanawia, wraz z żoną Stellą, zaopiekować się krnąbrnym nastolatkiem. W podobnych okolicznościach do domu Quinnów trafiają Etan i Philips.
Właściwa akcja książki toczy się po kilkunastu latach od przygarnięcia trudnych chłopców. Każdy z „braci” dorósł, wyprowadził się z domu i prowadzi swoje życie. Cameron, główny bohater, jeździ beztrosko po całym świecie, wygrywając wyścigi i sypiając z każdą piękną kobietą, jaka mu się nawinie. Jego beztroskie życie przerywa telegram z wiadomością, że Raymond Quinn umiera. Po przyjeździe do domu Cam i jego bracia dostają od ojca zadanie. Po jego śmierci mają się zaopiekować najnowszym „przybłędą”, Sethem.
Chociaż każdy z braci prowadzi zupełnie inny tryb życia, ze względu na obietnicę złożoną ojcu, postanawiają zaopiekować się nowym chłopakiem. Najbardziej rozumie go Cam, który w młodym chłopaku widzi siebie. Rozpoczyna się walka o możliwość opieki nad Sethem oraz wojna o dobre imię Ray’a.
„Wzburzone fale” to świetny wakacyjny kompan. Idealna zarówno na krótki wypad nad wodę, jak i na długą podróż. Autorka, dzięki znanym tylko sobie sposobom, bardzo wciąga czytelnika. I chociaż końcówki można się domyślić po dwóch rozdziałach, ogólna akcja powieści nie jest oklepana. Pod przykrywką płytkiego romansidła skrywają się poważniejsze tematy tj. siła plotki, braterska miłość, problemy z adopcją. Dzięki swojemu optymizmowi i wartkiej akcji nie znudzicie się, a poważne sprawy są przemycone tak zręcznie, że nie zauważycie, iż ta książka traktuje o czymś całkiem poważnym.
07/10
Nora Roberts, Wzburzone fale, Książnica, 2011
recenzja opublikowana na dlalejdis.pl
Nie wiem dlaczego, ale wszystkie książki Nory Roberts są ciekawe. Zarówno łzawe romansidła jak i kryminały. „Wzburzone fale” to kolejna udana książka tej autorki. Nora Roberts powieści ma na swoim koncie ponad 200. A każda, którą czytałam zwyczajnie, choć bez fajerwerków, mi się spodobała. Książki Nory Roberts należą do tych, które mają być lekkie i przyjemne. Taka są właśnie „Wzburzone fale.”
Dawno temu do jednego z wielu małych amerykańskich miasteczek przyjeżdża Cameron - młody, doświadczony przez życie chłopak. W czasie próby kradzieży samochodu, zostaje przyłapany przez Raymonda Quinna, który zamiast zadzwonić na policję, postanawia, wraz z żoną Stellą, zaopiekować się krnąbrnym nastolatkiem. W podobnych okolicznościach do domu Quinnów trafiają Etan i Philips.
Właściwa akcja książki toczy się po kilkunastu latach od przygarnięcia trudnych chłopców. Każdy z „braci” dorósł, wyprowadził się z domu i prowadzi swoje życie. Cameron, główny bohater, jeździ beztrosko po całym świecie, wygrywając wyścigi i sypiając z każdą piękną kobietą, jaka mu się nawinie. Jego beztroskie życie przerywa telegram z wiadomością, że Raymond Quinn umiera. Po przyjeździe do domu Cam i jego bracia dostają od ojca zadanie. Po jego śmierci mają się zaopiekować najnowszym „przybłędą”, Sethem.
Chociaż każdy z braci prowadzi zupełnie inny tryb życia, ze względu na obietnicę złożoną ojcu, postanawiają zaopiekować się nowym chłopakiem. Najbardziej rozumie go Cam, który w młodym chłopaku widzi siebie. Rozpoczyna się walka o możliwość opieki nad Sethem oraz wojna o dobre imię Ray’a.
„Wzburzone fale” to świetny wakacyjny kompan. Idealna zarówno na krótki wypad nad wodę, jak i na długą podróż. Autorka, dzięki znanym tylko sobie sposobom, bardzo wciąga czytelnika. I chociaż końcówki można się domyślić po dwóch rozdziałach, ogólna akcja powieści nie jest oklepana. Pod przykrywką płytkiego romansidła skrywają się poważniejsze tematy tj. siła plotki, braterska miłość, problemy z adopcją. Dzięki swojemu optymizmowi i wartkiej akcji nie znudzicie się, a poważne sprawy są przemycone tak zręcznie, że nie zauważycie, iż ta książka traktuje o czymś całkiem poważnym.
07/10
Nora Roberts, Wzburzone fale, Książnica, 2011
recenzja opublikowana na dlalejdis.pl
15.03.2011
Nora Roberts, Smak chwili - Pyszne wypieki i niespodziewana miłość
Nora Roberts potrafi idealnie rozdzielić swoją mroczną i romantyczną stronę, co nie każdemu pisarzowi, który tworzy różne tematycznie książki, się udaje.
„Smak chwili” jest trzecią częścią serii Ślubny kwartet. Bohaterkami książki są cztery przyjaciółki Emma, Parker, Laurel i Mac. Wspólnie prowadzą firmę „Przysięgi”, zajmującą się przygotowywaniem ślubów od A do Z. Dziewczyny dzielą się obowiązkami. Jedna robi zdjęcia, druga zajmuje się organizowaniem imprez, trzecia bukietami.
Każda z książek serii Ślubny kwartet poświęcona jest innej przyjaciółce. Główną bohaterką „Smaku chwili” jest Laurel, która na co dzień zajmuje się przygotowywaniem wypieków weselnych. Kobieta od dziecka lubiła gotować, jednak jej rodziców nie było stać na zapewnienie jej odpowiedniego wykształcenia. Dzięki pomocy „przyjaciół rodziny” Laurel mogła kształcić się w renomowanej szkole gastronomicznej. Jej wypieki wzbudzają podziw i zazdrość. Dziewczyna w każde ciasto wkłada całe swoje serce. Nawet najprostsze ciasteczka jej autorstwa są wspaniałe. Dzięki swoim zdolnościom Laurel sprawia, że każda para młoda czuje się w dniu ślubu wyjątkowo. Chociaż „Przysięgi” przygotowały już wiele uroczystości, nie wszystkie dziewczyny są szczęśliwe. Laurel nie znalazła jeszcze swojej drugiej połówki. Nieoczekiwanie okazuje się, że czuje coś co Dela, brata swojej przyjaciółki, który do tej pory dla niej również był jak brat. Jak powinna postąpić Laurel? Poddać się uczuciu, czy też dać Delowi kosza?
„Smak chwili” to typowe romansidło, ale przyjemnie się je czyta. Muszę przyznać, że Nora Roberts potrafi idealnie rozdzielić swoją mroczną i romantyczną stronę, co nie każdemu pisarzowi, który tworzy różne tematycznie książki, się udaje. Trzeci tom kwartetu weselnego, to historia o miłości, przyjaźni i pasji. Nora Roberts pokazuje czytelnikom, że chcieć znaczy móc, a praca może sprawiać radość i być życiową pasją.
Chociaż, jak w każdej książce tego typu, wszystko jest słodkie, historia zawsze kończy się dobrze, a najważniejsze są miłość i przyjaźń, warto od czasu do czasu sięgnąć po tego typu pozycję. Bo przecież czasami można pozwolić sobie na chwile słabości i pogrążyć się w romantycznej historii, wiedząc, że na ostatniej stronie nastąpi happy end.
recenzja opublikowana na stronie dlalejdis.pl
5/10
Nora Roberts, „Smak chwili”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011
recenzja książki by:
Kasia książkoholiczka
2 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
05/10,
2011,
blog,
książka,
literatura,
Miłość,
Nora Roberts,
obyczajowa,
opinie,
Prószyński i S-ka,
recenzje,
romans,
Smak chwili
17.02.2011
Nora Roberts (J.D. Robb), Śmiertelna fantazja - Wirtualne życie, rzeczywista śmierć
Z twórczością Nory Roberts spotkałam się po raz pierwszy. Początkowo do jej najnowszej książki podeszłam sceptycznie. Pomyślałam, że tak płodna autorka nie może tworzyć książek ciekawych i unikatowych. Okazało się, na szczęście, że bardzo się myliłam.
Głównymi bohaterami serii In death są Eve Dallas, porucznik wydziału zabójstw nowojorskiej policji i jej mąż Roarke. Powieść „Śmiertelna fantazja” opowiada o jednym ze śledztw prowadzonych przez inteligentną i błyskotliwą panią porucznik. Sam scenariusz książki jest podobny do innych kryminałów, jednak „Śmiertelną fantazję” od innych odróżnia tło powieści.
Główni bohaterowie żyją w świecie całkowicie skomputeryzowanym. Obsługują ich inteligentne roboty, jedzenie jest wytwarzane w zmyślonych maszynach, nikt nie przejmuje się zwyczajnym gotowaniem. W nowoczesnym świecie królują oczywiście fantazyjne gry i komputery. Nikt już nie siedzi z myszką w ręce. Wszystko dzieje się w wirtualnej rzeczywistości na wielkich hologramach. Gracze podczas misji przenoszą się do innej rzeczywistości, odczuwają każde uderzenie przeciwnika.
Podczas jednej z takich zabaw w okrutny sposób ginie Bart Minnock, właściciel prężnie rozwijającej się firmy produkującej gry. Dla Evy Dallas byłoby to kolejne zwyczajne śledztwo, gdyby nie to, że głowa Barta zostaje znaleziona na drugim końcu pokoju, w którym gracz przebywał całkowicie sam. Nie ma narzędzia zbrodni, a główny dowód w sprawie ulega samozniszczeniu. Porucznik musi zmierzyć się ze zjawiskami, których nie rozumie i z nierzeczywistymi przeciwnikami. Czy jej się uda? Kto i przede wszystkim jak zamordował Barta?
„Śmiertelna fantazja” to jeden z lepszych kryminałów, jakie czytałam. Wartka akcja i ciekawe dialogi sprawiają, że czytelnik sam próbuje rozwiązać zagadkę kryminalną, a to nie takie łatwe. Nora Roberts może pochwalić się prawdziwą umiejętnością pisania ciekawych książek. Nie zauważyłam w jej powieści schematów często powtarzanych przez autorów kryminałów, autorka nie próbuje na siłę upodabniać swojego stylu pisania do stylu wielkich autorów tego gatunki. Książkę Nory Roberts czyta się po prostu szybko i przyjemnie.
7/10
Nora Roberts (J.D. Robb), „Śmiertelna fantazja”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011
recenzja zamieszczona na kobieta20.pl
recenzja książki by:
Kasia książkoholiczka
4 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
07/10,
2011,
blog,
in death,
J.D. Robb,
kryminał,
książka,
literatura,
Nora Roberts,
opinie,
Prószyński i S-ka,
recenzje,
Śmiertelna fantazja
Subskrybuj:
Posty (Atom)

